BO tak warto kupować bilety lotnicze

Planowanie ucieczki przed zimą trzeba zacząć w lato – wtedy szukamy biletów lotniczych w dobrej cenie. Bilety dzielimy na dwie kategorie: duży bilet i małe bilety. Duży bilet obejmuje podróż z Polski do jednego z krajów Azji południowo-wschodniej. Małe bilety pozwolą nam na poruszanie się pomiędzy różnymi miejscami/atrakcjami podczas całego wyjazdu. Bez dużego biletu nie ma sensu rezerwowanie hoteli czy czajenie na okazyjne małe bilety, bo nie znamy dokładnych dat. Tegoroczną podróż rozpoczęliśmy od rezerwacji dużego biletu w sierpniu 2016 na trasie Warszawa-Doha-Bangkok liniami Qatar Airways. Dla 2 osób udało się zakupić bilety w cenie 4050 zł. Dla jednych jest to dobra cena, w tym dla nas. Na pewno niejednemu udało się kupić jeszcze taniej i nasza cena wydaje się niekorzystna.

Trzeba też przefiltrować informacje od innych ludzi. Osobiście spotkaliśmy podróżnika z Polski, który twierdził, że kupił bilety z Polski do Bangkoku w dwie strony przez Pekin za 1 500 zł. W tą korzystną cenę jestem jeszcze w stanie uwierzyć, bo takie okazję można ustrzelić. Jednak, jak zaczął opowiadać, że jego lot przesiadkowy z Polski trwał w sumie 8 godzin, to już miałem dość. Pomyślałem sobie jedynie, że musiałby lecieć Concorde-ami,  a one służą już tylko w muzeach.

Szukamy dużego biletu

Czym kierujemy się podczas szukania dużych biletów oprócz ich ceny? W pierwszej kolejności przy locie z przesiadką długością stop overa. Niektórzy podróżnicy nie zwracają na to uwagi, ale my tak. Przykładowo lecąc z Warszawy do Bangkoku przez Doha Qatar Airways, po wyjściu z pierwszego lotu, który trwa około 6h człowiek jest napity i najedzony. Jednak po 8 czy 10 godzinach czekania w Doha nawet na luksusowych krzesłach Vitra i w otoczeniu podświetlanego onyksu, każdemu zacznie doskwierać pragnienie. Może ono kosztować około 30 zł/osobę. Za tą cenę możemy dostać 2 przepyszne półlitrowe wody firmy na E. Jak zgłodniejemy to trzeba się liczyć z wydatkiem około 80 zł/osobę wzwyż w zależności od podniebienia podróżujących. Jeśli stopover jest dłuższy to trzeba doliczyć koszt noclegu, który jest dość wysoki lub spać na lotnisku na leżankach.

W drugiej kolejności ważne jest, aby wylot był z Polski. Przy założeniu, że uciekamy przed zimą, to na zewnątrz jest zimno. Na lotnisko musimy udać się ciepło ubrani. Zimowe ubrania, a w szczególności ogromne kurtki, będą kompletnie niepotrzebne i obciążeniem w naszym miejscu docelowym. Plusem wylotu z Polski jest możliwość zostawienia zimowych kurtek i butów u znajomych lub rodziny. W przypadku wylotu z Pragi, Berlina, Wiednia czy Budapesztu często takiej możliwości nie ma. Sami zastanawialiśmy się nad wylotem z Pragi. Łatwo się tam dostać, bo można skorzystać z PKP czy Polskiego Busa. Jednak co zrobić z kurtami? Po głębszych przemyśleniach zrezygnowaliśmy z tej opcji i koncentrujemy się na wylotach z Polski, a w szczególności z Warszawy. Jeśli ktoś posiada znajomych lub rodzinę w innych europejskich miastach, to może oczywiście szukać z tych miejsc promocyjnych biletów.

Warto zwracać uwagę na godziny wylotu z Warszawy. Jak potrzebujemy dojechać do naszej stolicy, to wylot o 8:00 rano nie jest najlepszą opcją. W takiej sytuacji trzeba się liczyć z podróżą dzień wcześniej i noclegiem w hotelu, u znajomych lub rodziny. W tym przypadku pojawiają się znowu koszty oraz utrata jednego cennego dnia. Przyjazd na styk odpada bo nasz duży bilet kupiony w promocji nie ma opcji przebukowania i jak się spóźnimy to nigdzie nie jedziemy. Wtedy całość starań przepada.

Samochód odpada

Dlaczego nie jedziemy autem na lotnisko? Z trzech powodów. Po pierwsze nawet najnowszy akumulator prosto z półki sklepowej przy naszej pogodzie w zimę może zdechnąć. Po drugie powrót samochodem po całodniowej podróży może skutkować zaśnięciem i pocałowaniem się z drzewem. Po trzecie koszt pozostawienia samochodu na miesiąc na parkingu blisko lotniska jest dosyć wysoki.

Podczas szału zakupu biletów często nie zwracamy uwagi na powyższe kryteria, które przede wszystkim wiążą się z wzrostem kosztów i obniżeniem komfortu podróży. Czasami lepiej dopłacić 200 czy 300 złotych do dużego biletu i podróżować przyjemnie, niż przyoszczędzić i męczyć się ta pierwsza częścią wyprawy. Po podsumowaniu często wyjdzie na to samo, a po przylocie czujemy się jak na kacu mordercy.

Wsparcie przy poszukiwaniach

Promocji można szukać na różne sposoby. Dobrym miejscem na wyszukiwanie okazji jest popularna strona fly4free.pl Redaktorzy, jak i forumowicze śledzą na bieżąco wszystkie możliwe promocje linii lotniczych. Następnym narzędziem z którego można skorzystać jest aplikacja Hopper (dostępna na iOS-a i Androida). Oprócz wyszukiwania korzystnych cen, aplikacja pokaże nam jakie są możliwości połączeń do naszego miejsca docelowego. W ten sposób można sprawdzać ceny tras, na które normalnie byśmy nie wpadli. Aplikacja ma możliwość zapamiętania tras z opcją alertów.

Warto również dodać wybrane linie lotnicze do Facebook’a lub zapisać się do ich newsletter-ów – wtedy bezpośrednio od źródła będziemy mieli informacje o wszelkiego rodzaju promocjach.

Przy wspomaganiu się powyższymi narzędziami możemy przystąpić do codziennego sprawdzania cen na oficjalnych stronach linii lotniczych. Jeśli sprawdzamy kilka linii, to całość zajmuje maksymalnie 10 minut dziennie. Czynność tą można wykonywać przy porannej kawie. Jak trafi się dobra cena, to trzeba natychmiast kupować.

Naszymi faworytami w poszukiwaniach są:

Małe biltety

Podobne kryteria dotyczą małych biletów. Jednak najbardziej liczą się dwie rzeczy: cena i godzina wylotu. Godzina wylotu nie powinna być za wczesna, bo po co zrywać się z łóżka podczas urlopu o 3:00 lub 4:00 nad ranem, ale nie może być za późna. Jeśli kupimy lot o 18:00 czy 19:00 to może okazać się, że w miejscu docelowym nie będzie możliwe skorzystanie z taniego środku transportu do naszego hotelu lub będzie to dość niebezpieczne.

Przykładowo jeśli chcemy się dostać na Railay Beach i przylecimy do Krabi (KBV) o 20:00, to po dotarciu z lotniska na przystań z łódkami w Aonang lub Krabi Town zrobi się grubo po 21:00. O tej godzinie po pierwsze przejazd może być drogi  (jeśli nie ma innych chętnych to musimy zapłacić za komplet w łódce czyli 6 osób). Po drugie podróżowanie małą drewnianą łódką z silnikiem na wierzchu i bez oświetlenia po zmroku nie jest najbezpieczniejszą opcją. W tym przypadku pozostaje nam jedynie nocleg w Krabi Town lub Aonang, co wpływa na podróż. Musimy nocować tam gdzie tego nie chcemy.

Podróże tanimi liniami lotniczymi po Azji z reguły są korzystne cenowo. Poszukiwania można wspomóc dodając również poszczególnie linie lotnicze do Facebook’a oraz zapisując się na ich listy mailingowe. W ten sposób mamy informacje, kiedy najlepiej kupić bilety.

Naszymi faworytami do korzystnego cenowo podróżowania po Azji są:

Najwięcej korzystamy z AirAsia. Ceny są naprawdę dobre i nie ma problemów z dokładnym ważeniem bagażu czy opóźnionymi lub odwołanymi lotami. Przy okazji warto wspomnieć, że podróżujemy jedynie z bagażem, który mieści się w wytycznych jako podręczny. Więcej szczegółów znajduje się tutaj.

Zostaw odpowiedź