Pociągiem z Tbilisi do Baku

tbilisi baku slider gruzja i azerbejdżan

Po przyjeździe do Tbilisi zostało trochę czasu do odjazdu nocnego pociągu do Baku. Czas ten można wykorzystać na zjedzenie posiłku oraz zaopatrzenie się w jedzenie i picie na dalszą podróż. W okolicach dworca w Tbilisi znajduje się mnóstwo sklepów i dość duże targowisko. Można tu kupić praktycznie wszystko: od T-shirt-a do przenośnego głośnika. Ceny elektroniki nie powalają, więc jak szukasz okazji, to tutaj jej nie znajdziesz.

Warto zaopatrzyć się w jedzenie i picie na podróż, ponieważ w pociągu nie można za bardzo nic kupić. Dla zapominalskich pozostają jedynie 2 sklepy na granicy gruzińsko-azerskiej.

Na dworcu w Tbilisi

Po zjedzeniu późnego obiadu i zaopatrzeniu się w napoje, w tym w doskonałą wodę Borjomi, udaliśmy się na pociąg do Baku. Na dworcu trzeba uważać gdzie dokładnie stoi nasz pociąg. Numer peronu na tablicach informacyjnych był inny niż w rzeczywistości. Pewnie przez megafony podawali tą zmianę, ale po gruzińsku niestety nic nie rozumiemy. Dlatego warto patrzeć czy czasem nasz pociąg nie jest podstawiony na inny peron.

tbilisi baku pociag gruzja i azerbejdżan

Bilety kupiliśmy już w Kutaisi, więc udaliśmy się do numeru wagonu, który znajdował się na bilecie. Przed wejściem do wagonu konduktorka sprawdza bilety i paszport. Po kontroli zaprasza do środka. Wagon sypialny pierwszej klasy na trasie Tbilisi – Baku wygląda bardzo dobrze. Jest czysto i wszystko wygląda na odnowione. Tutaj nie ma już rozkładanego górnego pokładu, więc śpimy na dole gdzie się siedzi. Do dyspozycji jest pościel przygotowana przez załogę i gniazdka elektryczne 230 V.

pociąg tbilisi baku pociągiem gruzja i azerbejdżan

Największą zaletą pierwszej klasy jest to, że podróżuje się tylko w 2 osoby. W ten sposób można się poczuć prawie jak w hotelu. Konduktorki pilnują dość skrupulatnie kto wchodzi i wychodzi, więc nie trzeba się aż tak martwić o cenniejsze przedmioty. Dodatkowo w wagonach jest prawdopodobnie rosyjski patent na zabezpieczenie przed kradzieżą. Schowek znajduje się pod jedną i drugą kanapą. Można tam włożyć cały dobytek i przycisnąć swoim ciężarem. Jest to proste i bardzo skuteczne rozwiązanie. Szkoda, że u nas nikt na to nie wpadł.

Najpierw strona gruzińska

Pociąg odjechał zgodnie z rozkładem i ruszyliśmy w stronę granicy z Azerbejdżanem. Po odjeździe od razu można poczuć dobrze działającą klimatyzacje. Tutaj też działa ona jedynie podczas jazdy, tak jak w pociągu dziennym. Na szczęście pociąg ma mało postojów. Po około godzinie od odjazdu z Tbilisi pociąg dociera do granicy gruzińsko-azerskiej. Tam zaplanowany jest godzinny postój po każdej ze stron. Konduktorki zbierają paszporty i przekazują je gruzińskim celnikom. Na czas kontroli można wyjść z pociągu. Po stronie gruzińskiej są wspominane 2 sklepy na peronie. Jest to ostatnie miejsce gdzie możesz się zaopatrzyć w napoje i coś do jedzenia. Później już nic nie kupisz.

Wiza do Azerbejdżanu

Warto wspomnieć, że Polacy potrzebują wizy do Azerbejdżanu. Na szczęście można ją łatwo zdobyć bez ruszania się z domu dzięki specjalnej stronie ministerstwa Azerbejdżanu. Całość sprowadza się do wypełnienia formularza i płatności kartą: 20 USD eWiza + 3 USD za transakcję za osobę. Oprócz standardowych pytań odnośnie danych z paszportu trzeba przygotować:

  • przewidywaną datę wjazdu do Azerbejdżanu
  • adres zamieszkania w Azerbejdżanie (może być hotel, hostel czy inne miejsce gdzie nocujesz)

Po poprawnym wypełnieniu i opłaceniu wniosku wizowego, eWizę otrzymujemy mailem. Jest ona ważna przez okres 90 dni od momentu wydania i pozwala na pobyt do 30 dni. Warto wspomnieć, że jeśli byliśmy wcześniej w Armenii to mogą się pojawić problemy z wjazdem do Azerbejdżanu. Podczas naszej podróży dwójka podróżników była wcześniej w Armenii i mieli dużo dokładniejszą kontrolę niż pozostałe osoby.

Strona azerska

Po kontroli gruzińskich celników pociąg przejechał pasem granicznym do do kontroli celników z Azerbejdżanu. Tutaj jest ona dużo bardziej szczegółowa. Celnicy skrupulatnie sprawdzają wydrukowaną eWizę, paszport i z grubsza zawartość bagażu. Każdy bagaż trzeba przy nich otworzyć. Dodatkowo do każdego wagonu wchodzi celnik z laptopem wyposażonym w kamerę i rozkłada się z tym w przedziale konduktorek. Wszyscy podróżni są po kolei wołani przez konduktorki na kontrolę. Po zrobieniu zdjęcia celnik przybija pieczątkę do paszportu i go oddaje. Ogólnie cała kontrola przebiega dość sprawnie. Bardziej problematycznie jest jedynie w przypadku gdy byliśmy wcześniej w wspominanej Armenii. W tym przypadku musisz się przygotować na dokładniejszą kontrolę bagażu i więcej pytań.

Jeśli nie masz wizy lub celnicy wykryją jakąś inną nieprawidłowość to tutaj kończy się Twoja podróż. Celnicy pod tym względem bardzo przestrzegają przepisów i trzeba się z tym liczyć. Z naszego pociągu przynajmniej dwie osoby zostały na granicy.

Dalej z Tbilisi do Baku

Po kontroli azerskich celników pociąg ruszył dalej w stronę Baku. Teraz można przygotować łóżka i położyć się w czystej pościeli wypranej w przez azerskie koleje. Nocny odcinek podróży przebiega bardzo przyjemnie. Warto obudzić się jak najwcześniej, bo widok z okna jest niesamowity. Można zobaczyć piękne góry i mnóstwo pomp wydobywających ropę. Dla tego widoku warto przejechać się tym pociągiem. Przed samym końcem podróży konduktorki zbierają zużytą pościel oraz ewentualne śmieci.

Po dotarciu na dworzec w Baku od razu uderza nas podmuch gorąca – jest tu jest jeszcze cieplej niż w Tbilisi. W pierwszej kolejności trzeba wymienić trochę gotówki na Manaty (MNT). W okolicach dworca jest kilka banków, które wymieniają EUR i USD na Manaty. Najbardziej opłaca się wymieniać USD na Manaty. Przy samym wyjściu z dworca jest mnóstwo cinkciarzy, którzy bardzo chętnie wymienią trochę gotówki, ale po złodziejskim kursie. Chcą wykorzystać podróżników w nowym, nieznanym miejscu. Trzeba im po prostu podziękować.

Nam sąsiedzi z przedziału obok, którzy byli mieszkańcami Baku, wymienili 100 USD. Byli oni na tyle mili, że pomogli nam też dogadać się z taksówkarzami. W ten sposób za przejazd z dworca na stare miasto zapłaciliśmy 5 MNT/kurs. Takiej ceny warto się trzymać podczas rozmowy z taksówkarzami.

Za wjazd samochodem w ścisłe stare miasto pobierana jest dodatkowo opłata 2 MNT. Nasz hotel był na tyle blisko, że postanowiliśmy przejść ten kawałek na nogach. Po drodze do hotelu jest tyle fajnych restauracji, że nie mogliśmy się powstrzymać z zjedzeniem śniadania. Po przepysznym śniadaniu poszliśmy do pierwszego hotelu podczas pobytu w BakuAkvilon Baku.

Zwiedzanie Baku

Po zameldowaniu w hotelu Akvilon Baku w końcu udaliśmy się na zwiedzanie starego miasta Baku, które zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO w 2000 roku. Cała starówka jest odnowiona, a budynki wyglądają, jakby zostały niedawno wybudowane.

baku old town stare miasto gruzja i azerbejdżan
baku old town stare miasto gruzja i azerbejdżan
baku old town stare miasto gruzja i azerbejdżan

Z starego miasta warto przejść się nad morze. W centrum nie ma plaży, ale za to jest szeroki bulwar, który został zaprojektowany na przyjęcie ogromnych tłumów. Na bulwar z starego miasto prowadzi eleganckie przejście podziemne, które żadne miasto na świecie się nie powstydzi. Po dotarciu nad morze, oprócz spacerowania można odpocząć na jednej z ławek, na których jest zasięg darmowej, miejskiej sieci wifi.

baku promenada gruzja i azerbejdżan

Plaże w Baku

Brak dostępu do morza w centrum Baku nie dawał nam spokoju, więc postanowiliśmy następnego dnia pojechać na plażę. Bardzo pomogła nam miła Pani w recepcji hotelu Akvilon Baku, która doradziła gdzie mniej więcej jechać i zamówiła zaprzyjaźnionego taksówkarza. Kierowca zawiózł nas pod hotel Ramada za 9 MNT/kurs. Hotel ten oferuje dzienne wejściówki pozwalające na korzystanie z jego infrastruktury. Za ta przyjemność liczą sobie 20 MNT/osoba. W ramach tej opłaty otrzymujemy:

  • dostęp do plaży hotelowej z leżakami
  • możliwość korzystania z basenu hotelowego z leżakami i parasolami
  • ręczniki
  • zamykaną szafkę
  • dostęp do szybkiego wifi
baku ramada plaże gruzja i azerbejdżan

Jeśli chcesz poświęcić jeden dzień na odpoczynek i plażowanie w Baku to jest to doskonałe rozwiązanie. Basen hotelowy jest ładny i z widokiem na morze. Niestety sama plaża nie należy do top 10 plaż świata. Sprawa wrażenie zapuszczonej i zabrudzonej. Na wyciągnięcie ręki są platformy wiertnicze, więc dodatkowo unosi się zapach ropy. Jednak widok ich z tak bliska robi wrażenie.

baku plaże ramada gruzja i azerbejdżan

Po całym dniu odpoczynku trzeba się w końcu zebrać na dalsze zwiedzanie Baku. Do centrum można wrócić autobusem lub taksówką. Za autobus nr. 125, który jedzie do samego centrum zapłacisz 0,35 MNT/osoba, a za fioletową taksówkę w stylu angielskim nie mniej niż 15 MNT/kurs. Taksówkarze, jak wszędzie, wiedzą jak zarobić na przyjezdnych i tego się trzymają.

Jedzenie w Baku

Po powrocie z plaży i ogarnięciu się poszliśmy na starówkę na kolację. Możemy polecić Han Restaurant Baku, gdzie można nieźle zjeść przy muzyce na żywo. Za jedzenie trzeba liczyć około 15-20 MNT/osoba. Warto skusić się na danie z tradycyjnej azerskiej kuchni. Do takich dań można zaliczyć: dolmę, levengi czy kebab. Warto wspomnieć, że ich kebab ma mało wspólnego z tym co znamy. Jest to po prostu doskonale przyprawione i wysmażone mięso z baraniny.

baku jedzenie kebab gruzja i azerbejdżan

Baku nocą czyli Flame Towers

Fajną atrakcją w Baku są wieże Flame Towers. Są to 3 budynki pokryte z zewnątrz ekranami LED. Jak tylko zajdzie słońce, to można na nich zobaczyć efektowne wizualizacje. Najlepiej zobaczyć je z punktu widokowego. Prowadzą do niego schody, które również są oświetlone nocą. Przy tak wysokiej temperaturze nocą można się nieźle spocić, ale warto. Dla bardziej leniwych jest kolejka, która działa tylko do 21:00. Jak nie chcesz się zmęczyć, to musisz to wziąć pod uwagę.

baku flame towers gruzja i azerbejdżan

Ostatnia noc w Baku

Po 3 nocach spędzonych w centrum Baku przyszedł czas na zmianę hotelu. Ostatnią noc postanowiliśmy spędzić w Boulevard Hotel Baku Autograph Collection, który leży przy samym bulwarze. Hotel ten ma piękny basen, sauny i siłownie. Jest tam prawie 800 pokoi, więc do małych nie należy.

Przemieścić między hotelami udało nam się za pomocą metra. Jest to też doskonała okazja, żeby się nim przejechać. Samo metro w Baku jest dość głęboko pod ziemią. Do stacji jedzie się poradzieckimi schodami, które posiadają aż 3 tory: 1 w górę, 1 w dół i 1 zapasowy. Schody nieźle zasuwają i huczą. Aby korzystać z metra trzeba zakupić BakiKART za minimum 1 MNT w jednym z automatów na stacji. Na karcie dostajemy 0,80 MNT, bo 0,20 MNT to koszt samej karty. Jak planujesz jeździć więcej, to możesz doładować kartę dowolną kwotą. Jeden przejazd metrem zabiera z karty 0,20 MNT. Karta nie jest przypisana do osoby, wiec jak nas jest więcej to można korzystać z jednej karty odbijając ją kilka razy na wejściu. Z BakiKART można też korzystać w autobusach.

Najbliższa stacja metra jest trochę oddalona od Boulevard Hotel Baku Autograph Collection, więc ostatni odcinek można przejść na nogach lub podjechać autobusem. Więcej informacji jak się tam dostać znajdziesz w planie podróży.

Co jeszcze zobaczyć w Baku?

W dniu wyjazdu zostało nam jeszcze trochę czasu. Żeby się nie nudzić postanowiliśmy pojechać do centrum kultury. Jest to budynek, który oprócz Flame Towers jednoznacznie kojarzy się z stolicą Azerbejdżanu. Z Boulevard Hotel Baku Autograph Collection można tam bez problemu dojechać autobusem. W tym celu można lub nawet trzeba wykorzystać BakiKART. W niektórych liniach po prostu nie akceptują gotówki.

baku_centrum kulturalne heydar aliyev baku gruzja i azerbejdzan

Baku to wspaniały cel podróży i warto zapisać to miasto na Twojej liście miejsc do zwiedzenia. Znajdziesz tu trochę zwiedzania, dobre jedzenie i miejsca na relaks. Baku polecamy wszystkim podróżnikom.

Zostaw odpowiedź